Śpijmy nago! Przekonują naukowcy


Poznajcie dziesięć zalet spania bez piżamy… To spis z wyników różnych badań, które sugerują wartość takiego podejścia do nocnej bielizny. Wynika z nich, że nauka potwierdza zasadę: śpijmy nago!

To w zasadzie pożegnanie dla piżam, majtek i koszulek do spania oraz innych elementów ubrań, w których zwykliśmy przesypiać noce. Z naukowego punktu widzenia ubrania w ogóle są nieco dziwne, a zebranie danych o spaniu w ubraniu daje mocne argumenty, że to nawet niezdrowa tradycja. Poniżej opisałem dziesięć zalet spania nago. Udanej lektury i spokojnych snów!

Śpijmy nago, a dlaczego?


1.PEWNOŚĆ SIEBIE

Są tacy, którzy lubią lub wręcz kochają swoje ciało. Są też tacy, którzy patrząc w lustro, nie mają tak pozytywnych emocji. Wszystkim przyda się odrobina pewności siebie. Oczywiście to szczególnie polecane tym, którzy wręcz boją się pokazać bez ubrania. Wszyscy jesteśmy piękni. Każdy na swój sposób. Spanie bez ubrania może nauczyć nas… nagości. A to ważna lekcja akceptacji siebie. Kiedy już nauczymy się lekkiej bezwstydności, będzie nam łatwiej w życiu, bo to daje pewność siebie.

2.POPRAWA ŻYCIA INTYMNEGO

To niby rzecz oczywista. Ale gdyby rzeczywiście była oczywista, to już dawno wszyscy spaliby nago. Może warto więc zwiększyć to, co w nowych związkach nazywamy „napięciem seksualnym”!  Poprawa życia intymnego nastąpić może też w tych związkach, które do łóżka kładą się wspólnie już od wielu lat!

3.UWOLNIJ OKSYTOCYNĘ

Oksytocyna to hormon uwalniany okresowo w mózgu. Zwykle opisuje się jej działanie u kobiet –szczególnie podczas porodu, ale to substancja występująca u wszystkich ludzi i mająca wiele innych ciekawych właściwości. Niektórzy nazywają oksytocynę hormonem miłości.

Amerykańska pisarka i naukowiec z Uniwersytetu w Haifie napisała nawet książkę pod tytułem „Jak oksytocyna pozwala nam zaufać, kochać i łączyć się w pary”. To dlatego, że wzmacnia instynkt macierzyńsko-tacierzyński, obniża ciśnienie krwi, zmniejsza stres. Dzięki oksytocynie czujemy się bardziej błogo. Ale uwaga! Jak mówią naukowcy – może ona również zwiększać uczycie zazdrości (co,  mam nadzieję, w czasie snu i tak nikomu nie zaszkodzi).

Oksytocyna uwalniana jest między innymi po podrażnieniu mechanoreceptorów brodawek sutkowych. Przytulanie się nago w łóżku, w tym szczególnie pozycja do spania na łyżkę (kiedy jeden partner tuli drugiego śpiącego plecami i obaj dopasowują się do siebie jak dwie łyżki położone jedna za drugą) to momenty, w których hormon sprawi, że nasz sen będzie spokojniejszy.

4.USTABILIZUJ POZIOM KORTYZOLU

Kortyzol lub hydrokortyzon to z kolei hormon produkowany przez nadnercza, który działa przeciwzapalnie. Bywa nazywany hormonem stresu, podobnie jak adrenalina. Jego stały nadmiar w organizmie może powodować nadmierne pobudzenie i wymęczenie organizmu, a także, jak wskazują niektórzy, fazy objadania się i wzrost masy ciała.

Na szczęście kiedy śpimy, lekko obniża się nam temperatura ciała. Wyciszamy się. Brak ubioru nocą ułatwia kontrolę tej temperatury przez nasz organizm, a kiedy wszystko jest w porządku, poziom kortyzolu stabilizuje się. Sen więc odstresowuje.

5.BĄDŹ PIĘKNA/PIĘKNY

Ustabilizowana i niższa temperatura ciała w czasie snu daje też sygnał dla organizmu do produkcji między innymi melatoniny, która pomaga regulować nasz rytm dobowy oraz korzystnie wpływa na układ odpornościowy. A to oznacza, że dzięki melatoninie, przy dobrze nastawionym zegarze biologicznym nie wyglądamy jakbyśmy właśnie wstali z łóżka.

Wiele źródeł naukowych wskazuje też, że w czasie dobrego snu wydziela się w mózgu najwięcej hormonu wzrostu. Dla tych, którzy już nie rosną, przyda się jego inna, poza oczywistą, właściwość. Hormon wzrostu, działając na tkankę tłuszczową, zwiększa lipolizę, czyli rozkład tłuszczów. Może więc naprawdę da się lekko schudnąć przy dobrym śnie?

6.SPOSÓB NA NIEPRZEGRZANIE

Temperatura jest kluczowa w czasie snu. Najlepsza jest lekko poniżej 21 stopni Celsjusza. Wyższa temperatura w sypialni lub nocne ubranie mogą powodować przegrzanie. Ten stan dla organizmu może utrudniać wejście w fazę głębokiego snu (czujemy się po takiej nocy zwyczajnie niewyspani) lub w ogóle uniemożliwić zaśnięcie.


7.NIE DLA GRZYBICY

Jeśli dbacie o siebie, pewnie nigdy nie złapaliście grzybicy. Ale grzyby to organizmy, które są wszędzie. Nietrudno przynieść je do domu z siłowni, basenu czy imprezy u znajomych. Nie ma co się jednak bać grzybicy. Zarodniki grzybów rozwijają się, czyli są groźne, tylko w stale ciepłym i wilgotnym środowisku. Rzadko zmieniana piżama może pomóc grzybicy, bo nie dość, że jest miejscem, gdzie mogą one się zadomowić, to jeszcze – jak wspomniałem – zwiększa prawdopodobieństwo przegrzania w czasie snu. Najprostsze rozwiązanie… to piżamy pożegnanie.

8.RADOŚĆ PLEMNIKÓW (PODPUNKT DLA FACETÓW)

Nie przypadkiem męskie klejnoty zlokalizowane są w worku poza ciałem. To dlatego, że spermatogeneza, czyli proces produkcji plemników, przebiega prawidłowo w temperaturze poniżej 34 stopni Celsjusza. Temperatura naszego ciała to przecież 36,6 stopni. Jak wynika z licznych badań,  podwyższona ciepłota powoduje apoptozę, czyli kontrolowaną śmierć komórek, z których powstają plemniki. Dlatego tym, którzy chcą dbać o własną płodność zaleca się nieużywanie obcisłych majtek, by jądra były daleko od ciała i mogły mieć wspominają niższą temperaturę. Spanie nago sprzyja więc płodności. Stąd po nagiej nocy radość plemników zwiększa prawdopodobieństwo zapłodnienia…

9.STOP PRZEZIĘBIENIOM

Brak ubrania nocą teoretycznie zwiększa prawdopodobieństwo przeziębienia, jeśli śpimy przy otwartym oknie. Ale gdy zastanowimy się jak najłatwiej się przeziębić, okazuje się, że może lepiej spać nago… Otóż przeziębić się jest najłatwiej wtedy, kiedy na przykład miejsce czasowo zwiększonej temperatury ciała i do tego przez tę temperaturę wilgotne, wystawione zostanie na szok termiczny w postaci niższej temperatury, na przykład chłodnego wiatru. To wyziębia najszybciej. Stąd, jeśli mając koszulkę, przegrzejemy sobie plecy i kręcąc się w łóżku wystawimy spoconą cześć ciała na nocny przeciąg to choroba prawie gwarantowana. Ubranie nie dość, że zwiększa możliwość miejscowego przegrzania, to jeszcze zatrzymuje wodę z potu, a więc spowalnia jej odparowanie. Nawet jeśli w którymś miejscu naszego ciała się spocimy, to szybciej wyschniemy bez ubrania.

10.OSZCZĘDNOŚCI

Na koniec najprostszy argument ekonomiczny. Jeśli nie będziemy kupować stroju do spania, będziemy mieli więcej kasy w portfelu na inne wydatki. Poza tym, jeśli powiemy rodzinie, że nie nosimy piżam, nie doznamy już nigdy okropnego uczucia udawanej radości, kiedy pod choinkę w prezencie dostaniemy wybrany przez ciotkę nocny ciuszek…

Paweł Marciniak



Paweł Marciniak

Redaktor naczelny portalu Nauka&Fitness




O nas

Nauka&Fitness to portal dla aktywnych fizycznie.

Powstaliśmy 27 października 2017 roku.

Łączymy rzetelne informacje z dobrą motywacją!

Jesteśmy gotowi na współpracę. Napisz do nas!


KONTAKT