Jak ruszyć tyłek i stać się fit? Radzi Teresa Klajmon!


Doświadczona trenerka personalna i motywatorka o drodze do sukcesu w zmienianiu siebie! Teresa Klajmon, czyli „Ruda trenuje” jest zakochana w treningu siłowym. Nam zdradza jak dobrze wystartować w wyścigu o bycie fit!

Oto nasza rozmowa z niesamowitą Teresą Klajmon!

Paweł Marciniak Nauka Fitness Zdrowie:
Noworoczne postanowienia już za nami. Oczywiście większość z nich zostanie tylko marzeniami. To chyba najtrudniejszy moment dla trenerów personalnych, bo trafiają do Was właśnie ludzie, którym te postanowienia nie wyszły 🙂 Z czym przychodzą więc do Ciebie ludzie w tym okresie?

Teresa Klajmon:
Faktycznie Nowy Rok to taka magiczna data dająca nam nadzieję, że tym razem DAM RADĘ! Ale powód tej motywacji czy też postanowień, jest zawsze ten sam… spełnienie marzenia 🙂 . Marzenie o ładniejszej sylwetce, lepszej sprawności i wydolności, pozbyciu się bólu lub na przykład przygotowanie się do letniego sezonu rowerowego. Przeważają powody sylwetkowe, ale dobry trener od razu zwróci uwagę również na aspekty zdrowotne.

Paweł:
Wszyscy podkreślają, że najtrudniej jest zacząć. Czy masz jakąś sprawdzoną metodę na ułatwienie tej trudnej drogi do bycia fit?

Teresa:
A co to właściwie znaczy być fit ? Dla każdego to coś innego. Mamy powiedzmy ogólny zarys… szczupła, wysportowana sylwetka, sprawność oraz zdrowe odżywianie. Z tym, że dla jednego sprawność to będzie 50 pompek, a dla kogoś innego wejście na 4 piętro bez zadyszki.

Nie ma jednej sprawdzonej metody. Warto po prostu usiąść i zastanowić się nad sobą nie tylko na początku naszej sportowej drogi, ale na każdym jej etapie. Musimy określić jasny cel. Jeden, może dwa. Jeśli na kartce zapiszemy 10 pozycji, nic z tego nie będzie. Ważne też z jakiego etapu startujemy. Odnieśmy się do przysłowiowego kanapowca, który codziennie przez dwie godziny ogląda seriale i który postanawia zamienić te dwie godziny na czas ruchu co drugi dzień. Potem musi pomyśleć jak to zrobić, kto mu w tym pomoże i wskaże metodę działania. Przypuśćmy, że ta sama osoba spożywa też dużo słodyczy, więc zapisujemy drugi cel: życie bez cukru. I znów trzeba się zastanowić jak to zrobimy, żeby zwyczajnie nie zwariować 🙂 .

Warto też pomyśleć po co to robimy? Bo celem samym w sobie nie jest przecież życie bez cukru, ale bycie zdrowym, pozbycie się problemów trawiennych, zabawa z dzieckiem bez zadyszki, a może radość z tego co widzimy w lustrze?

Paweł:
A co jeśli nasze próby wprowadzenia zmian już kilka razy się nie powiodły?

Teresa:
Wtedy warto pomyśleć dlaczego tak się stało! I poszukać inspiracji, a raczej wiedzy, poza światem fit. Poszukajmy metod jak planować czas, jak określać priorytety, jak rezygnować z błahych rzeczy na rzecz siebie i własnego samorozwoju. To wszystko nie jest proste, ja cały czas się tego uczę, ale dla mnie kwestia treningu czy sprzątania, jest już dawno rozstrzygnięta.

Paweł:
Jakie są Twoim zdaniem najczęstsze powody, że ludzie nie chce się ruszyć tyłka z kanapy?

Teresa:
Tak naprawdę każdy jest z nas inny, więc każdy ma inne powody. Jest strach, bo przecież i tak nie damy rady. Strach przed wzrokiem innych. Jest udawanie, że tak mi wygodnie, że wcale nie mam na to ochoty, że nie przeszkadza mi zadyszka czy dodatkowe kilogramy.

Chociaż takich typowych kanapowców jest chyba coraz mniej. Częściej słyszę hasło: ‘nie mam czasu’. Faktycznie jesteśmy coraz bardziej zajęci, zabiegani a sporo z nas ma problemy z organizacją czasu. Trzeba ‘przestawić’ priorytety i odpuścić mniej ważne rzeczy, choćby idealnie wysprzątany dom 🙂 czy kolejny serial, który nam do szczęścia nie jest przecież potrzebny.

Paweł:
Czy masz jakieś sprawdzone metody na motywowanie? Co Twoim zdaniem się sprawdza, a co nie?

Teresa:
Muszę powtórzyć, że każdy jest z nas inny i nie ma jednej metody. Ale na pewno motywują nas postępy jakie mamy. Kolejny kilogram w dół, rozmiar w dół czy lepsze samopoczucie i sprawność. Niektórych motywują przemiany innych i ich sukcesy. Jeśli tak jest u Was otaczajcie się takimi ludźmi. Ale uwaga. To może również dobijać, jeśli Wasze postępy nie będą spektakularne.

Ja osobiście jestem trochę przekorna. Jeśli ktoś z bliskich powiedziałby mi ‘weź odpuść dziś ten trening’  to ja i tak pójdę z jeszcze większą zadziornością 🙂 . Motywacja musi iść z serca i codziennie trzeba trochę powalczyć ze swoją głową. Nie bez znaczenia jest też wsparcie najbliższej osoby. Jej dobre słowo, ale też czasem kop w tyłek. Co się moim zdaniem nie sprawdza? Robienie tego dla kogoś!

Paweł:
O czym powinien pamiętać każdy, kto zaczyna aktywność, czyli walkę o lepsze samopoczucie i sylwetkę?

Teresa:
Plan  i wiedza to fundamenty. Plan działania to to czego chcę i jak do tego dojdę. I tak po prostu plan treningowy rozpisany na kartce. To narzuca nam dyscyplinę. Sama chodzę z kartką jak nowicjusz 🙂 . To mi pomaga nie odpuszczać na treningu i zrobić wszystko od A do Z.

A wiedzę trzeba zdobyć samemu lub skorzystać z wiedzy specjalisty. Jeśli zepsuje Ci się auto nie rozkręcasz silnika, jeśli nie masz o tym pojęcia. A jeśli to zrobisz to bez mechanika zapłacisz trzy razy więcej za powstałe szkody.

Paweł:
Wielkie dzięki za rozmowę.


Polecamy kanały Teresy:


Paweł Marciniak

Redaktor naczelny portalu Nauka Fitness Zdrowie


Reklama



O nas

Nauka Fitness Zdrowie to portal dla aktywnych fizycznie. Łączymy rzetelne informacje z dobrą motywacją!

Nauka Fitness Zdrowie jest wyłącznie portalem informacyjno-rozrywkowym. Nie prowadzimy porad medycznych, a wszelkie informacje zamieszczone na stronie nie zastępują indywidualnej konsultacji z lekarzem. Stosowanie się do treści zawartych na portalu powinno za każdym razem odbyć się pod nadzorem lekarza-specjalisty lub profesjonalnego trenera. Redakcja i wydawca portalu nie ponoszą odpowiedzialności za stosowanie porad zamieszczanych na stronie.


KONTAKT