Kobieta i sztanga to piękny duet – wywiad z Natalią Stafińską


Jej zdjęcia przykuwają uwagę. Pytanie, jak zacząć ćwiczenia w schemacie: kobieta i sztanga?


Czy kobieta i sztanga do siebie pasują? To pytanie pozbawione jest sensu, kiedy spojrzy się na Natalię Stafińską. Natalia jest z wykształcenia pedagogiem, z zamiłowania tancerką, trenerem personalnym i żywieniowcem. Jak sama o sobie mówi, ma totalnego świra na punkcie sportu i zdrowego odżywiania. Nam zdradza, co połączyło Ją ze sztangą i jak samemu rozpocząć taką przygodę!

Kobieta i sztanga = miłość?

Paweł Marciniak z Nauki&Fitnessu:
Ty i sztanga to pięknie wyglądający duet! To Twój ulubiony przyrząd na siłowni…

Natalia Stafińska:
Zdecydowanie ulubiony… To właśnie od sztangi zaczęłam swoją przygodę z siłownią, a przecież pierwszy raz zostaje w pamięci na zawsze. Nikt mnie nie musiał namawiać do treningu siłowego. Od początku wiedziałam czego chcę i po co kupuję karnet. Tak więc na swoim pierwszym treningu nie zrobiłam nic innego, jak zarzuciłam sztangę na plecy i wykonałam serię przysiadów (uśmiech). Poza tym, mając do dyspozycji samą sztangę i kilka krążków można zrobić kawał dobrego treningu na każdą partię mięśniową.

Paweł:
No dobra, ale dlaczego akurat sztanga?

Natalia:
Przede wszystkim ćwiczę siłowo na wolnych ciężarach, a więc bez sztangi ciężko mi sobie wyobrazić trening. Sztanga pomaga mi w kształtowaniu sylwetki, jest szczególnie przydatna przy treningu największych partii mięśniowych.

Kobieta i sztanga – jak i dlaczego warto zacząć tę przygodę?

Paweł:
Gdybyś miała opisać dla innych osób, w tym kobiet, jak i dlaczego mają zacząć ćwiczyć ze sztangą… Jak się do tego zabrać? O czym pamiętać?

Natalia:
Chyba największą obawą kobiet zaczynających przygodę z treningiem siłowym jest strach przed muskulaturą godną mężczyzny. Natomiast z mojego doświadczenia wiem, że nic tak doskonale nie modeluje sylwetki, jak odpowiednio dobrany trening z obciążeniem. Nigdy wcześniej nie czułam się tak bardzo kobieco w swoim ciele, jak właśnie teraz. Tak więc moja rada jest taka, aby nie bać się ciężaru!

Oczywiście warto na początek opanować prawidłową technikę ćwiczeń bez dodatkowych kilogramów, a dopiero później w miarę możliwości i potrzeby dokładać odpowiednie obciążenie. Podczas ćwiczeń z ciężarem należy jednak pamiętać, że trening powinien być dopasowany do celu jaki chcemy osiągnąć. Jeśli efektem końcowym ma być zbudowanie masy mięśniowej, należy postawić na mocny trening z dużym obciążeniem. Natomiast jeśli zależeć nam będzie na ujędrnieniu i wysmukleniu ciała, ogromne ciężary nie będą aż tak bardzo potrzebne. Tak więc nie możemy traktować wszystkich partii jednakowo. Takie podejście zagwarantuje nam uzyskanie kształtnej, proporcjonalnej sylwetki.

Trochę porad

Paweł:
Jakie ćwiczenia polecasz?

Natalia:
To zależy na jaką partię. Jeśli skupiamy się na kobiecym treningu, pewnie największe zainteresowanie budzi trening pośladków. Moim ulubionym ćwiczeniem są Hip Thrusty. W tym ćwiczeniu ważne jest, aby łopatki wygodnie oprzeć o ławeczkę – mniej więcej pod kątem 45 stopni – a zgięte w łokciach ręce trzymać blisko tułowia. Nogi uginamy w kolanach oraz szeroko je rozstawiamy, palce stóp skierowane na zewnątrz. Dla jeszcze lepszego efektu w podłogę wbijamy same pięty i podnosimy palce w górę. Głowę należy lekko unieść, a wzrok skierować przed siebie. Kiedy uzyskamy pożądaną pozycję, zaczynamy ruch od spięcia mięśni brzucha oraz pośladkowych, po czym prostujemy do końca biodra, maksymalnie spinając pośladki. W tym momencie tyłów powinien znajdować się w płaszczyźnie równoległej względem podłoża. Następnie opuszczamy ciało do pozycji wyjściowej, nie zapominając o ciągłym napięciu w pośladkach.

Jeśli wykonuje to ćwiczenie osoba początkująca, warto aby zaczęła bez ciężaru w celu opanowania techniki oraz czucia mięśniowego. Kolejnym etapem będzie dołożenie obciążenia na biodra, czyli sztangi, do której można dodawać krążki wraz z przyrostem siły (uśmiech).

Paweł:
Pytanie kluczowe, jak dobrać ciężar i na co zwrócić uwagę?

Natalia:
Jeśli chodzi o osobę początkującą, na wstępie zaleca się zacząć od niewielkiego ciężaru, aby bez większych trudności wykonać pełną serię, a przy tym opanować prawidłową technikę ćwiczeń, napinanie mięśnia czy oddech. Dopiero po tym etapie można pomyśleć nad dokładaniem ciężaru.

Sposobów jak to robić jest na prawdę wiele. Jednym z nich, który ja sama często stosuję, jest trening piramidalny, czyli np. mając 4 serie – w każdej kolejnej dokładamy ciężaru, a zmniejszamy liczbę powtórzeń. Warto zapisywać swoje wyniki i jeśli ostatnia seria danego ćwiczenia poszła nam gładko, odnotowujemy to, aby przy kolejnej sesji treningowej zacząć od większego ciężaru, jeśli oczywiście taki jest nasz cel. Należy jednak pamiętać o tym, aby poprzez zbyt duże obciążenie nie ucierpiała prawidłowa technika wykonywania ćwiczeń.

Paweł:
Dzięki wielkie za rozmowę 


Kanały Natalii: INSTAGRAM FACEBOOK

Kobieta i sztanga


Paweł Marciniak

Redaktor naczelny portalu Nauka Fitness Zdrowie


Reklama



O nas

Nauka Fitness Zdrowie to portal dla aktywnych fizycznie. Łączymy rzetelne informacje z dobrą motywacją!

Nauka Fitness Zdrowie jest wyłącznie portalem informacyjno-rozrywkowym. Nie prowadzimy porad medycznych, a wszelkie informacje zamieszczone na stronie nie zastępują indywidualnej konsultacji z lekarzem. Stosowanie się do treści zawartych na portalu powinno za każdym razem odbyć się pod nadzorem lekarza-specjalisty lub profesjonalnego trenera. Redakcja i wydawca portalu nie ponoszą odpowiedzialności za stosowanie porad zamieszczanych na stronie.


KONTAKT