Insulinooporność, czyli czy naprawdę jesteśmy w du…?


To temat na czasie. Tworzy się dla niego dwudniowe szkolenia. O cukry i insulinę pyta coraz więcej osób. Coraz więcej choruje też na insulinooporność. Dlatego warto to przeczytać.

Oczywiście całej wiedzy nie jestem w stanie Wam przekazać ponieważ zwyczajnie bym Was zanudził.

Skrupulatnie i rzetelnie podam Wam najważniejsze fakty,które diametralnie mogą zmienić Wasze zdrowie,a jeśli kogoś temat bardzo zainteresuje,to z pewnością na internecie poszpera i znajdzie coś co mu się przyda.

Czy naprawdę jesteśmy w DU*IE?

Bardzo, bardzo dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma lasami, żyła insulina, która jest hormonem wydzielanym przez trzustkę po spożyciu węglowodanów, nie zależnie od tego czy są one złożone czy proste. Wydawać by się mogło, że idzie obejść spożywanie węglowodanów i przyjmować same białko. Jednak nie do końca to takie proste jak się wydaje, z jednego prostego powodu. Glukoza jest dla naszego mózgu tym czym jest benzyna dla silnika i podobnie jak auto na kończącym się paliwie, kiedy sunie już ostatkami sił, tak człowiek szybko odczuje niedostatki w postaci zmęczenia, rozdrażnienia czy braku koncentracji. Znaczenie ma też to jakie paliwo przyjmujemy. Dajmy na to najczęściej lana klasyczna 95-stka piątka, ni jak ma się do drogiej i oczyszczonej setki. Podobnie cukry proste do złożonych.

Cukry proste (ze słodyczy, owoców itd.), nazwijmy je 95, powodują szybki wyrzut insuliny. Najbardziej hardcorowe produkty da się wyczuć już po 2 minutach od spożycia, bo powodują szybki przypływ energii i jeszcze szybszy spadek doprowadzając w niedługim czasie do poczucia głodu. Natomiast seta – węglowodany złożone (z kasz, ryżu brązowego itd) pozwolą na równomierne rozprowadzenie energii, dając uczucie sytości i zatrzymanie energii na dłuższy czas.

Przyjęło się, że lejąc benzynę 95 do silnika zmniejszamy jego żywotność. A jak to jest w organizmie gdy „spożywamy 95” w nadmiernych ilościach?

Jest pytanie… jest odpowiedź 🙂 

Nie ma tutaj zbyt wielkiej filozofii. A nawet jeśli jest, to nie czas ani miejsce na wywody. Posłużę się bardzo łatwym w zapamiętaniu przykładem.

Cukier to bandyta, który sieje spustoszenie w naszym organizmie. A na swej drodze jako pierwszą napotyka trzustkę, która występuje w roli policjanta i próbuje przeciwstawić się napadowi. Niestety jest zbyt słaba pod naciskiem ilości paliwa, które przypływa do organizmu i zwyczajnie przyjmuje, a mówiąc kolokwialnie pozwała na włam i cukier zamienia się w tłuszcz oraz blokuje inny bardzo ważny hormon glukagon, którego zadaniem jest ochrona przed spadkiem poziomu cukru.

Skomplikowane,nie? Tutaj nawał, a tutaj spadek! Żeby jeszcze nie było za łatwo, to dodam, że insulina działa adekwatnie odwrotnie do glukagonu. Insulina obniża poziom cukru, gdy jest go za dużo, glukagon zwiększa gdy jest za mało.

Teraz już rozumiem dlaczego to tak działa, więc zdecydowałem się na Wydział Historyczny… 🙂

To teraz UWAŻAJCIE:

Na potrzeby tekstu zakładam, że wszyscy zrozumieli pierwszą część. To żeby nie szło jak po maśle – odwracamy sytuację.

Cukier próbuje zrobić włam, ale umocnienia nie pozwalają obcym na wstęp. Co teraz? Co zrobić z walącą się po organizmie glukozie i insulinie? Krótko i na temat: Trzustka jest w dupie… Znaczy się NIE! Znaczy TAK, bynajmniej nie dosłownie. Jest obciążona i tak rodzi się Insulinooporność (IO) co prowadzi do szeregu innych powikłań ale o tym może innym razem. Jednak jednego nie mogę ominąć – niedoczynność tarczycy. Jest to bardzo często spotykana „para”. Co oznacza, że osoby chorujące na IO również cierpią na spowolnienie metabolizmu poprzez zmniejszenie konwersji T4 do T3 przyczyniając się do w/w niedoczynności. Warto dodać, że „sztamę” z IO ma również PCOS, która często ale rzadziej niż niedoczynność pojawia się wraz z IO.

Ustaliliśmy już, że do rozwoju IO dochodzi poprzez spożywanie nadmiernej ilości cukrów prostych, które w oka mgnieniu, podnoszą nam insulinę. Co robimy? Tak ja wiem, że Polacy potrafią rozszyfrować wszystko, jak choćby niemiecką Enigmę czy obejść jak Kutrzeba w bitwie pod Bzurą i na myśl przyszło Wam – odstawienie cukrów i po kłopocie. Obejdziemy wroga, wyprowadzimy go w las, tam zostawimy i uciekniemy gdzie pieprz rośnie, niech cukier sam sobie radzi! Sęk w tym,że w tym lesie są miny w postaci „niedoczynności”…

Gwałtowne przejście na dietę o niskim indeksie glikemicznym obciąży tarczycę, zrozumiesz że coś dzieje się niepokojącego, pójdziesz na badania i okaże się, że mina wybucha ponieważ znajdziesz się w tym samym miejscu gdzie w/w trzustka… Badania wykażą niedoczynność, tym samym jeszcze bardziej zwiększając wrażliwość komórek na insulinę. Zatem co robimy? Szukamy sojusznika? Owszem, ale nie takiego jak Brytyjczycy w II wojnie światowej..

Jeśli masz obawy, że chorujesz na IO, pierwsze co udajesz się do lekarza, który z pewnością skieruje Cię na podstawowe badania, takie jak pomiar cukru i insuliny (fachowo nazywa się to „Krzywa cukrowa i insulinowa”) oraz Tsh. Badania wykonujemy zawsze na czczo. Nie jest to droga sprawa w 100zł z pewnością się zmieścicie. Od siebie dodam, że warto zrobić jeszcze morfologię oraz potas.

Jeśli mamy problem z insuliną?

Medycyna

Jak znam życie, a trochę już znam, w 90% jeśli badania wykażą IO dostaniesz Glucophage lub Metmorfax. Jeśli do tego dojdzie niedoczynność Letrox lub Euthyrox i na tym historii koniec. Czasami „bardziej” ogarnięty lekarz przepiszę Ci do leków witaminę D3, ale to wciąż za mało.

Ponoć 80% chorób bierze się z jelit, dlatego tak ważny jest ich stan. Musisz pomyśleć o:

  • probiotyku wieloszczepowym!
  • witaminie C
  • witaminie B z naciskiem na B1/B3/B8
  • witaminach D3+K2
  • cynku
  • selenie

Ten zestaw ureguluje Ci prace tarczycy, wypusci wode z organizmu i zniszczy wolne rodniki.

Dlaczego nie ma tutaj witaminy A? Pamiętacie jak pisałem Wam, że przy dobrze zbilansowanej diecie temat wit. A można olać? Jeśli nie odsyłam Was do tego tekstu ⇒ http://naukaifitness.pl/najgorsze-najlepsze-suplementy-dla-kobiet/

Dieta

Nie bój się słowa „dieta”, ponieważ dieta to nic innego jak zapomniane stare dobre odżywianie. Niestety dziś kojarzy nam się głównie z kurczakiem i ryżem.

Zacznij ograniczać produkty bogate w cukry proste – słodycze, ciastka, soki owocowe, cukier do słodzenia (przy czym uwaga, bo każdy słodzik powoduje wyrzut insuliny, jednak najlepszy przy chorobie jest erytrytol ⇒ o którym więcej tu), suszone owoce, surowe owoce w szczególności bardzo bogate w cukier winogrona czy banany. Oczywiście ograniczenie owoców nie oznacza ich eliminacji. Pozwól sobie na 1-2 sztuki dziennie.

Wprowadź w dietę błonnik! Jak zrobić to najlepiej? Zaprzyjaźnić się z surowymi warzywami bogatymi w wiele witamin i cennych minerałów. Natomiast na jakiś czas zerwij znajomość z marchewką, dynią, ziemniaczkami czy burakami. Drugim bogatym źródłem błonnika są produkty pełnoziarniste (kasze, razowe pieczywo) ale to również węglowodany, więc podchodzimy do nich z umiarem.

Aktywność

Uprawiaj sport – ale jest to temat, podobnie jak dieta na osobny artykuł! 🙂

Jeśli podobał Wam się artykuł i chcielibyście poczytać jeszcze o diecie i sporcie przy IO, zostawcie na dole komentarz TAK, a w niedługim czasie coś nowego pojawi się na stronie!


Paweł Cattaneo

Redaktor portalu Nauka Fitness Zdrowie


Reklama



O nas

Nauka Fitness Zdrowie to portal dla aktywnych fizycznie. Łączymy rzetelne informacje z dobrą motywacją!

Nauka Fitness Zdrowie jest wyłącznie portalem informacyjno-rozrywkowym. Nie prowadzimy porad medycznych, a wszelkie informacje zamieszczone na stronie nie zastępują indywidualnej konsultacji z lekarzem. Stosowanie się do treści zawartych na portalu powinno za każdym razem odbyć się pod nadzorem lekarza-specjalisty lub profesjonalnego trenera. Redakcja i wydawca portalu nie ponoszą odpowiedzialności za stosowanie porad zamieszczanych na stronie.


KONTAKT