Jak człowiek fit ma poradzić sobie na Święta?


Wielkimi krokami zbliża się czas długo oczekiwany przez dzieci, łakomczuchów i osoby ceniące sobie niepowtarzalny rodzinny klimat. Wielkimi krokami również zbliża się czas, który dla Nas osób prowadzących fit-styl życia, spędza sen z powiek.

Święta, bo rzecz jasna o nich mowa, przyprawiają o dreszcze osoby, które dopiero co osiągnęły wymarzoną sylwetkę albo wciąż rzeźbią swoje ciało, by osiągnąć perfekcję. Wraz ze Świętami pojawiają się odwieczne pytania :

  • Co jeść?
  • Jak jeść?
  • Co z alkoholem?
  • Co z treningiem?
  • Jak przetrwać święta?

Jak zwykle szybko, zwięźle i na temat postaram Wam się odpowiedzieć na nurtujące pytania, tak abyście mogli sobie poświętować w ten niezwykły czas!

Zaczynajmy :

  1. ŻYCIE TO SZTUKA WYBORÓW. TWOJE CIAŁO TWÓJ WYBÓR!

Musisz zdać sobie sprawę, że nie ma jednej złotej recepty dla wszystkich. Każdy z nas jest inny i każdy prowadzi swoje życie. Jeśli należysz do osób, które jakkolwiek to zabrzmi „zarabiają ciałem na życie„ jak modelka, kulturysta czy gwiazda show biznesu ,która niemalże zawsze musi być w formie, wtedy wymagaj od siebie więcej asertywności. Musisz zrozumieć, że ciałem opłacasz rachunki i jest to Twoja wizytówka do lepszego życia. Wytłumacz swoim bliskim, że to jest Twój sposób na życie i musisz mieć wszystko zapięte na ostatni guzik. W czasie Świąt priorytetem nie jest jedzenie, a spotkanie z rodziną.

Odwrotnie sprawa ma się do zwykłych zjadaczy chleba, takich jak ja i 90% społeczeństwa. Nie żyjemy dzięki naszej formie, tylko trzymamy dietę dla siebie, dla lepszego zdrowia i samopoczucia.  W żaden sposób nie powinniśmy przejmować się tym, co trafi na nasz talerz. Jeśli trzymamy przez cały rok dietę, cheatujemy raz, dwa razy w tygodniu i staramy się być fit poprzez liczenie kalorii czy treningi, wtedy możemy pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa. Oczywiście nie namawiam do wciągania wszystkiego co znajdzie się pod ręką, tylko do rozważnego podejścia do sprawy. Jak to zrobić?

Zaplanuj sobie dzień wcześniej swoje menu. Codziennie dostarcz odpowiednią ilość białka, węglowodanów czy tłuszczy. Moja propozycja jest taka :

W dzień wigilijny od rana jedz posiłki białkowe – omlet z białek jaj, odżywki białkowe, serki wiejskie itd. Wieczór będzie czasem kiedy podczas uczty z rodziną uzupełnisz stracone węgle i tłuszcze. Jak mawiał Paracelsus :

„ Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę”.

Weź to sobie do serca i nie zabraniaj sobie przyjemności – ale z głową !

  1. PROSTOTA JEST WYRAFINOWANIEM

Zdaję sobie sprawę z tego, że Wasi rodzice, dziadkowie, siostry, bracia a może i Wy sami natrudziliście się piekąc różnego rodzaju smakołyki, ale zostawcie to na sam koniec. Skupcie się na posiłkach, które dostarczają więcej korzyści zdrowotnych z konsumpcji niż ciasto i inne słodkości. O czym mowa ? O rybach – ryba po grecku czy śledź.

  1. ŚWIĘTA TO NIE WYMÓWKI

Nie zapominaj w czasie Świąt o treningu.  W Wigilie dostarczysz o wiele więcej kalorii niż spożywasz w ciągu normalnych dni, dlatego warto tego dnia przed przygotowaniami odbyć trening. Niezależnie od tego jaki sport preferujesz, zwiększ intensywność treningu. Jeśli robisz 25min cardio zwiększ do 60min. Jeśli pływasz godzinę, popływaj półtorej itd. Bywają również sytuację gdzie od samego rana jesteśmy na nogach i szykujemy powitanie dla naszych gości. Warto wtedy wieczorem po uczcie, wziąć bliskich pod pachę i przejść się po mieście, okolicy. Ty spalisz trochę kalorii, a Twoi bliscy na pewno docenią chęć spędzenia z nimi odrobinę więcej czasu!

  1. CHLUŚNIEM BO UŚNIEM

No niekoniecznie. O negatywnych skutkach działania alkoholu na organizm pisać chyba nie muszę. Alkohol zawiera puste kalorie, a wręcz jest nimi naładowany. 1g – 7kcal. Warto? Ja wiem, że wszystko jest dla ludzi, ale kieruj się rozsądkiem. Po co Ci jeden, drugi, trzeci, dziesiąty kieliszek wódki? Łykasz mnóstwo kalorii, a za czym tęsknisz bardziej na diecie? Za alkoholem czy słodyczami? Odpowiedz jest chyba jasna. Jak już musisz, to lepiej zjedz/wypij to za czym będziesz tęsknić po Świętach gdy wrócisz do diety.

PS: Wyjątkiem jest odpowiednia dawka wina, o czym przeczytacie w innym poście na www.naukaifitness.pl

Podsumowując: Nie odmawiajcie sobie, ale jedzcie z głową!

WESOŁYCH ŚWIĄT i rozsądnych wyborów. W ten sposób Wasza sylwetka na pewno nie ucierpi!

Paweł Cattaneo


Paweł Cattaneo

Redaktor portalu Nauka&Fitness


4 comments

  • Iza

    7 grudnia 2017 at 18:29

    Proste teksty są najlepsze! Brawo Paweł

    • Redakcja Nauka i Fitness

      7 grudnia 2017 at 18:30

      Iza, dzięki za opinię. Przekażemy Pawłowi 🙂 pozdrawiamy

  • Marta

    8 grudnia 2017 at 13:34

    W punkt jak zawsze! Będę się kierować w święta tym postem.

    • Redakcja Nauka i Fitness

      8 grudnia 2017 at 13:45

      Niech moc będzie z Tobą! Pozdrawiamy

Comments are closed.



O nas

Nauka&Fitness to portal dla aktywnych fizycznie.

Powstaliśmy 27 października 2017 roku.

Łączymy rzetelne informacje z dobrą motywacją!

Jesteśmy gotowi na współpracę. Napisz do nas!


KONTAKT